STARFORCE 2009
W dniach 11-13.09.2009 w Toruniu odbyła się impreza pod nazwą "STARFORCE 2009".
11 września - początek opowieści
Relacja z trzech dni przepełnionych mocą zaczyna się w piątkowy poranek, kiedy to jeden fan gwiezdnych wojen z Ełku wraz z żoną i przyjacielem wyruszył do Torunia, Droga z Ełku do miasta Kopernika przebiegła dość szybko. Humor dopisywał, a Daniel co raz widział jakieś unikatowe okazy flory i fauny w postaci pięknych pali i "kuntakinty". Kilometry mijały i tak oto dotarliśmy do miasta Kopernika. Pod samym Centrum Sztuki Współczesnej czekała na nas grupka przyjaciół z bydgoskiego fankluby star wars. Po przywitaniu i rozładowaniu gadżetów wystawowych, wspólnie udaliśmy się do pobliskiego akademika w celu załatwienia noclegu. Wszystko niby pięknie, ale znalezienie wolnego miejsca na parkingu graniczy z cudem :). Jednak co to było dla użytkowników mocy. Ha! I po chwili speeder stał nieopodal naszej noclegowni. W akademiku smpatyczna Pani z okienka wydała nam klucz do pokoju 312 i życzyła miłej zabawy. Zadowoleni ruszyliśmy na poszukiwanie pokoju...i co się okazuje? Trzecie piętro! uchhhhh. Tam powiedziano nam, że do rozpoczęcia przygotowań do wystawy mamy kilka godzin wolnego, zatem ustaliliśmy, że udamy się na mały rekonesans po mieście. Trzeba przyznać , że w Toruniu jest bardzo ładna starówka. Przepiękne kamienice, kościoły i zamek - swoisty klimat. Zbliżała się godzina 17.00 zatem nasze kroki skierowały się w stronę Centrum Sztuki. Na miejscu panował mały chaos. Kiedy już wszelkie sprawy organizacyjne zostały załatwione otrzymaliśmy gabloty, antyramy i prace nad wystawą ruszyły. O wystawie możecie przeczytać tutaj.
12 września - StarForce 2009
Poranek 12 września rozpoczął się przywitaniem z moim przyjacielem droidem Lorienjo, którego serdecznie pozdrawiam. Po uściskach nastąpiła ceremonia naładowania baterii :). No , ale my tak gadu, gadu, a czas leciał i powoli trzeba było udać się do Centrum. Ostatni rzut okiem na wystawę, przywitanie z Jabbą, szybka sesja fotograficzna ...... i biegiem na paradę. Na czele pochodu dumnie kroczyła orkiestra, a tuż za nią kilkadziesiąt osób przebranych za bohaterów z "Gwiezdnych wojen". Wszyscy z uśmiechem kierowali się w stronę starego miasta, a konkretnie pod pomnik Kopernika, gdzie miało być zrobione pamiątkowe foto. Niestety zainteresowanie ludzi przeszło najśmielsze oczekiwania i zrobienie sensownego zdjęcia stało się niemożliwe z powodu tłumu. Przy pomniku przedstawiono przybyłych aktorów, opowiedziano kilka słów o konwencie i chwilę potem wszyscy skierowali się do Centrum Sztuki Współczesnej. Około godziny 13.00 nastąpiło oficjalne otwarcie konwentu. Na dwóch poziomach można było uczestniczyć w wielu atrakcjach. Na zewnątrz Sizar wraz z 501-szym prowadzili zabawy dla dzieci. Ileż tam było radości. Najpiękniejsza nagroda za zorganizoanie imprezy, to właśnie te malutkie, uśmiechnięte buźki. Brawo 501! Program starforce`a był dość napięty i jednocześnie w kilku miejscach trwały prelekcje. W sali kinowej można było posłuchać o efektach specjalnych, w pałacu Jabby o grach komputerowych itd .... . Z kolei w sali wystawowej aktorzy Richard LeParmentier i Kenneth Colley rozdawali autografy. Punktem kulminacyjnym było spotkanie z aktorami w sali kinowej. Opowiedzieli oni wiele ciekawych rzeczy z planu filmowego oraz odpowiadali na zadawane pytania przez fanów. Było co posłuchać. Tak oto dzień mijał i w późnych godzinach wieczornych większość fanów udała się na spektakl przygotowany przez gorzowskich kolegów. Impreza dobiegła końca...ale....nie do końca :). Wszyscy "starwarsowcy" spotkali się w miejscowym klubie "Lizard King", aby pobawić się wspólnie i uczcić udany dzień. Wraz z przyjaciółmi z Łodzi i nie tylko spędziliśmy tam kilka wesołych godzin. Kto był ...ten wie. A kto nie? Niech żałuje.
13 września - Grabowiec
Grabowiec - jak każdy fan SW wie, jest to niewielka miejscowość w pobliżu Torunia i znajduje się tam jedyna na świecie ulica imienia bohatera z "Gwiezdnych wojen". W tym właśnie oto miejscu odbyło się pożegnalne ognisko. Ostatnie rozmowy, podziękowania i czas do domu.
Serdecznie dziękuję wszystkim...tym co byli. Jesteście wielcy.
Mojej żonie Elizie ... za wsparcie, za tolerowanie mojej pasji ... za to, że jesteś :*
Specjalne podziękownia należą się droidowl Lorienjo oraz Rifowi. Niech moc będzie z Wami!
Poniżej foto - relacja:

STARFORCE 2009
|